| |
![]() .:: Strona główna
:: Pliki
:: Forum społeczności :: Rejestracja
::.
|
Menu
Album
Wirnik
Fotogaleria
Telemetria
MEW CEMENTOWIANKA
Społeczność |
Wiadomości › Syndrom MEW › Syndrom MEW
Syndrom MEW
Nadesłał: pki dnia 25-01-2004 o godz. 20:55:08 (2071 wyświetleń)
Ocena artykułu: 1.94736842105 "Ojciec chory, syn się zaraził" Popularna nazwa choroby: syndrom MEW; Grupy ryzyka: zachorowań może każdy, niezależnie od statusu społecznego, zamożności czy stanu zdrowia; Sposób zakażenia: nieznany, choroba pojawia sie nagle; Objawy:
Historia: zarazę skutecznie zwalczano do konca lat pięćdziesiątych dzięki rewolucji socjalistycznej połączonej z elektryfikacją, jednak w ostatnich kilkunastu latach powstało ponad trzysta ognisk zarazy; Przebieg:
Leczenie: czasami podejmują się go urzędnicy, znany jest przypadek sześcioletniej bezskutecznej terapii (pacjentowi udało sie jednak załatwić wszystkie formalności); ozdrowienie jest możliwe dopiero wtedy, gdy zakażony zacznie przerabiać energię wodną na elektryczną; Nawroty: możliwe, bardzo częste; Naukowa nazwa choroby: syndrom Małej Elektrowni Wodnej.
Jerzy Kujawski to nietypowy przypadek choroby MEW - nie ciągnie go do innych chorych. Raz pojechał na zjazd Towarzystwa Rozwoju MEW. - Wysłuchałem wielogodzinnych skarg na cały świat i uznałem, że lepiej wziąść się do roboty. Z budową elektrowni poradzę sobie sam - opowiada. (...) Jego pierwsza firma składała sie z kombinerek, teczki z narzędziami i motocykla. To był rok 1974. Osiem lat później, gdy prywaciarze mogli kupować samochody ciężarowe, miał pierwszy w okolicy. Kiedy gdańszczanie budowali na Kaszubach dacze, kopał im studnie, a gdy powstawała atomówka w Żarnowcu, woził żwir do budowy. Po rozpadzie Związku Radzieckiego ciężarówkami sprowadzał ze Wschodu kolorowy złom. Potem zajął się transportem miedzynarodowym. A elektrownia? W latach 80. prywaciarze mogli zarabiać miesięcznie maksimum sześć razy tyle, co średnia w gospodarce uspołecznionej. Po ośmiu miesiącach pracy Jerzy Kujawski przekraczał limit i żeby nie narażać sie na szykany urzędu skarbowego, robił sobie urlop. Długie wieczory przy dwudziestym, najniższym stopniu zasilania oznaczały siedzenie przy świeczce. - Denerwowały mnie te oszczędnościowe wyłączenia prądu - opowiada. - A wiedziałem, że w okregu, gdzie działa mała elektrownia wodna, przepisy nie pozwalały wyłączać. Bo ją też trzeba by zatrzymać. Zaczął budować w Zamku Kiszewskim na południe od Kościerzyny. Chorobą szybko zaraził się syn - napisał program komputerowy sterujący pracą elektrowni. Jerzy Kujawski zmienił styl życia. Firmą przewozową zajęła się żona. - Ja ze śrubokrętem w ręce się odprężam - opowiada. - Lubię patrzeć, jak wiruje przekładnia, słuchać turbiny. Stres puszcza.(...) U Jerzego Kujawskiego choroba MEW postępuje - niedawno za wszystkie oszczędności całej rodziny kupił stare młyny na wyspie w Bydgoszczy. Remontuje maszyny, ruszy z mocą 160kW, potem rozbuduje do 500kW - wody w Brdzie na tyle wystarczy. Turbiny będą się kręciły, a na konto Kujawskiego co miesiąc będą wpływały pieniądze potrzebne na dalsze leczenie. Bardzo dochodowa choroba.
na podstawie artykułu Tomasza Tosza "Trzysta ognisk zarazy" opublikowanego w "Magazynie" - dodatku "Gazety Wyborczej" Nr 11 (315) z 19-20.III.1999 |
Ankieta
O której najczęściej wstajesz?
Info Witaj Nieznajomy Członkowie: Ostatni: Akira Nowych dzisiaj: 1 Nowych wczoraj: 0 Wszystkich: 1540 Na stronie: Użytkownicy: 0 Goście: 6 Razem: 6
Kto gdzie jest: Goście:01: Forum społeczności 02: Wiadomości 03: Strona główna 04: Forum społeczności 05: Forum społeczności 06: Linki Zespół online: Nie ma nikogo z zespołu online!
Forum
•
Wynajmę M.E.W. 50-80 kWh
• Jakie są wymagane, przeglądy, badania instalacji MEW • Praca dyplomowa - pomoc • WYKAZ JAZÓW POD MEW • koszt biurokracji • MEW o mocy 55 kW • Max1, Narek, Kalbar, Marsu i jeszcze paru innych • przydomowa mew • Czy taki jar nadaje się na MEW • Długość łopatek |